Kochani,
zachęcam do zapoznania się z nowym ciekawym znaleziskiem pt. Konkurs na komiks ekonomiczny – X edycja 2018

@FundacjaFOR (Forum Obywatelskiego Rozwoju) zaprasza artystów do udziału w konkursie na prace o tematyce ekonomicznej.

Aby wziąć udział w konkursie, należy stworzyć komiks na jeden z opisanych na stronie tematów i przesłać go do 10 listopada.

Najlepsze z nich zostaną wydane w specjalnej antologii komiksowej, a ich autorzy otrzymają nagrody pieniężne (nawet 5 000 zł).

Jakbym miał trochę czasu to sam bym wziął udział :3
Ale reszcie polecam.
Nagroda to dobra kaska, a no i tematyka wolnościowa więc przyjemne z pożytecznym. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wołam zainteresowanych, którzy wyrazili chęć wołania.

Miłego wieczoru miśki!

#neuropa #polityka #prawo #dobrazmiana #ekonomia

Liczba mieszkań na 1 000 mieszkańców Polski.

#ekonomia #gospodarka #statystyka #ciekawostki

#pieniadze #ukraina #ekonomia

Niezaprzeczalny przykład wpływu ukraińskiej siły roboczej na kondycję polskiego pieniądza.

Dawajcie dobre memidła, które w skrócie obrazują polską politykę energetyczną.

Ja zacznę

#energetyka #gospodarka #ekonomia #humorobrazkowy #heheszki

Cukierek albo fiskus.

#heheszki #humorobrazkowy #bekazpisu #halloween #ekonomia

co tam się dzieje pod wpisem o kapitalizmie xD
Korwiniści walczą jak z czasów sprzed powstania ministerstwa propagandy pis. Ech, aż nostalgłem.
#ekonomia #mikroblogcontent

Wykopiecie? 🙂

Pierwsza grabież Polski Ludowej. Reforma walutowa 1945 roku – Po powstaniu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego stanęło przed nimi trudne zadanie odbudowy kraju z wojennych zniszczeń. Bardzo szybko okazało się, że nastręcza ono więcej trudności, niż się spodziewano, a jedną z pierwszych była kwestia wprowadzenia nowej waluty.

Na ilustracji banknot o wartości 50 groszy z 1944 r. (domena publiczna).

#polska #historia #gospodarka #gruparatowaniapoziomu #liganauki #ekonomia #pieniadze #mikroreklama

Zacytuję jednego z wykopowych kapitalistów, znawców ekonomii i spraw wszelakich. #bekazprawakow #antykapitalizm #ekonomia #bekazpodludzi #heheszki

Dumping (cenowy) to najlepsze co może trafić się konsumentom.

Nie istnieje też coś takiego jak zmowa cenowa.

Link do oryginału
https://www.wykop.pl/wpis/36331913/pamietajcie-gdy-jakis-kapitalista-czy-inny-libard-/
@niepodszywamsiepodbiauka

Taka ciekawostka dla libtardów i innych kapitalistów. Oto kilka słów prawdy o jednym z ich sztandarowych kapitalistów. #ciekawostki #historia #ekonomia #antykapitalizm #4konserwy #kapitalizm

Rdzewiejący prom widmo w Szczecinie

Pamiętajcie, gdy jakiś kapitalista czy inny libard zacznie zachwalać jaki to super ustrój będzie, gdy zlikwiduje się prawo do samoorganizacji ludzi i zacznie strzelać do protestujących, zapytajcie się go, w jaki sposób w systemie kapitalistycznym rozwiąże się problemy dumpingów i zmów cenowych. #antykapitalizm #ciekawostki #ekonomia #kapitalizm

Zaczynam się zastanawiać po co mam podejmować w ogóle dyskusję z neoliberalnym patałachem jadącym frazesami typu:

– państwo nie powinno się mieszać do gospodarki
– podatki powinny być niskie
– najlepszy jest podatek liniowy
– państwu nie powinno się mieszać do umów o pracę
– związki zawodowe to zło.

Mam wrażenie, że na tego typu idiotyzmy najlepsze są te najprostsze odpowiedzi (w odpowiadającej kolejności):

– państwo powinno regulować gospodarkę
– podatki powinny być podobne jak w rozwiniętych godpodarkach UE typu Niemcy, czy Francja
– najlepszy jest podatek progresywny
– państwo powinno regulować prawo pracy
– związki zawodowe są bardzo potrzebne

I w sumie chyba tak będę właśnie postępował. Kiedy bałwan jeden i drugi wypisuje mi tego typu farmazony, to nie muszę mu udowadniać że nie jestem wielbłądem.

Należy się trzymać zdrowej zasady: „It’s ok if you disagree with me. I can’t force you to be right.”. Pracę domową powinien wykonać sam (dowiedzieć się dlaczego to ja mam rację, a nie on).

#antykapitalizm #ekonomia #4konserwy #neuropa #bekazkorwina

#neuropa #4konserwy #ekonomia #polityka #heheszki #humorobrazkowy

Dlaczego kapitalizm i gromadzenie dóbr jest szkodliwe, hamuje rozwój i trzeba ludzi edukować o tym jak działa ekonomia.
Wytłumaczone jak dla debila, żeby nawet nastoletni kapitalista na garnuszku mamy zrozumiał:

Mamy wioskę, małą firmę, właściciela i wieśniaków.
Wersja 1, marzenia debilokapitalisty
Pan właściciel dyma jak tylko się da pracowników, we wsi bieda, prawie nikogo nie stać na produkt, ale to pan właściciel ma hajs, a że dookoła bieda, to może czuć się magnatem. Oczywiście, tym którzy u niego nie pracują oferuje atrakcyjne kredyty, żeby myśleli że też mają szanse. Gdy ktoś inny próbuje swoich sił w biznesie, poprzez dumping i zmowę cenową pozbywa się konkurencji która szybko bankrutuje. Więc zostają biedni ludzie z kredytami co jeszcze bardziej pogarsza ich pozycję. Efekt jest taki, że mamy gospodarkę stojącą w miejscu, magnata który żyje na kiepskim, ale względnie wysokim standardzie i biedę i chujozę.

Wersja 2, racjonalna:
Pan właściciel ma fabrykę, ale płaci uczciwie, więc pracownicy nie muszą żyć od 1 do 1. Stać ich na wyjście do kina, czy restauracji, więc lokalna gospodarka się rozwija, PKB wioski rośnie, chociaż pieniędzy w obiegu dalej jest tyle samo. Właściciel fabryki widzi że wszystko ma się dobrze, sprzedaż jest wysoka, ludzie może i próbują własnych sił, ale on sam na tyle dużo zainwestował w rozwój i badania swojej fabryki, że próg wejścia jest bardzo wysoki, a dookoła kwitną mniejsze interesy o innym charakterze. Nikt nie musi brać złodziejskich kredytów, zadłużać się na 30 lat, ludzie nie przymierają głodem, dlatego mogą inwestować w edukację czy sztukę. Chociaż pieniędzy jest tyle samo w obiegu, to produktywność jest ogromnie większa, i standard nawet prostych głupków wiejskich jest wyższy niż magnata z pierwszej wersji.

Dilujcie z tym. Chyba że dzieci kapitaliści myślą tak samo jak komuniści i zakładają idealny świat bez zmów cenowych czy dumpingów, gdzie wszyscy są uczciwi.

#4konserwy #ekonomia #bankowosc #finanse #antykapitalizm #kapitalizm

Wykres dnia: liczba stanowisk pracy wg kategorii – w USA od 1850

Obserwuj #infog- codziennie ciekawa infografika trafiająca w sedno (gospodarka, technologia, społeczeństwo)

#ekonomia #gospodarka #technologia #ciekawostki #usa #praca

Korwiniści chcą mordować socjalistów. Czy już czas zastosować metody stalinowskie?

#korwin #jkm #libertarianizm #liberalizm #komunizm #ekonomia #gospodarka #historia #4konserwy #bekazlewactwa #neuropa #gruparatowaniapoziomu #antykapitalizm #heheszki #humorobrazkowy #polityka

Co to będzie

Ukraina się wyludnia

– Migracja zarobkowa jest jednym z rodzących się problemów dzisiejszej Ukrainy – ostrzegał zastępca szefa Narodowego Banku Ukrainy Dmytro Salogub cytowany przez agencję Bloomberga. Bank zwraca uwagę, że kraj ten pomógł zlikwidować niedobór siły roboczej nie tylko w Polsce, ale też w Czechach i Słowacji. Ale zapotrzebowanie na pracowników ciągle rośnie.

Oficjalne dane ukraińskie pokazują, że od 2015 r. kraj ten opuściło 7 proc. siły roboczej. Liczba ta jest prawdopodobnie jeszcze wyższa, bo Ukraińcy korzystają teraz z ruchu bezwizowego w UE. Według Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji już nawet 12 proc. Ukraińców znalazło pracę w innych krajach Europy albo planuje wyjazd w najbliższym czasie. ONZ ocenia, że populacja naszego wschodniego sąsiada spadnie z 44,2 mln do 36,4 mln w 2050 r.

– Tak duża migracja za pracą może stanowić w nadchodzących latach poważne zagrożenie zarówno dla wzrostu gospodarczego (Ukrainy – red.), jak i stabilności cen. Już dziś mamy wiele wolnych miejsc pracy i nie wiemy, w jaki sposób je wypełnimy – mówił Dmytro Salogub.

– Emigracja zarobkowa do Polski ma głównie charakter ekonomiczny. Ludzie chcą w krótkim czasie więcej zarobić, żeby móc utrzymać rodzinę, która zostaje na Ukrainie – mówił w czasie spotkania z polskimi dziennikarzami Vasiliy Voskoboynik, prezes Ukraińskiego Stowarzyszenia Międzynarodowego Zatrudnienia.

Średnia pensja na Ukrainie to nieco ponad 7 tys. hrywien miesięcznie, czyli mniej niż 1 tys. zł. Tymczasem, jak wynika z raportu „Barometr imigracji zarobkowej” za drugie półrocze 2018 r. przygotowanego przez firmę Personnel Service, 60 proc. pracowników z Ukrainy zarabia w Polsce 2,5–3,5 tys. zł netto. Pracowników z tego kraju zatrudnia już co piąta polska firma, a co szósta zamierza ich poszukiwać w ciągu najbliższego roku.

Ruszą na Zachód

– Obcokrajowcy będą nadal wsparciem dla krajowego rynku pracy, jednak potencjał migracyjny Ukrainy wyczerpuje się – ocenili niedawno analitycy PKO BP.

Tymczasem pojawia się widmo odpływu Ukraińców do Niemiec. Być może już na początku przyszłego roku nasi zachodni sąsiedzi szerzej otworzą swój rynek pracy dla pracowników spoza UE. Z badania przeprowadzonego przez Work Service wynika, że z Polski może tam wyjechać nawet 59 proc. Ukraińców.

– To ogromne zagrożenie dla polskiej gospodarki. W ciągu dwóch–trzech miesięcy luka kadrowa urosłaby z 165 tys. do ponad 0,5 mln wakatów – mówi Krzysztof Inglot, prezes agencji zatrudnienia Personnel Service. To negatywnie odbiłoby się na naszym wzroście gospodarczym. – Wywołałoby też gigantyczną presję płacową i przełożyło się na spadek konkurencyjności naszych firm – mówi. Ocenia, że spadek produkcji towarów konsumpcyjnych mógłby sięgnąć 10 proc.

– Większość pracodawców w kraju już dziś boryka się z niedoborem pracowników nie tylko z Polski, ale również z zagranicy. Jeśli szerzej otworzy się dla cudzoziemców niemiecki rynek pracy, większość Ukraińców masowo zatrudnianych dziś w naszych firmach może ruszyć na Zachód – mówi Paweł Wolniewicz, kierownik operacyjny ds. cudzoziemców w Work Service. – W Niemczech będą mogli zarobić legalnie znacznie więcej. Polska nie będzie już dla nich tak atrakcyjna. Pracowników z Ukrainy już teraz podbierają nam Czesi, Słowacy i Węgrzy. Kraje te złagodziły warunki zatrudnienia, oferują lepsze warunki pracy.

Pracodawcy załamują ręce. – Płace w budownictwie szybują, brakuje rąk do pracy. W 2019 r. będzie tylko gorzej, bo Ukraińcy ruszą na Zachód – obawia się Leszek Gołąbiecki, prezes Unibepu.

O desperacji w branży świadczy ruch Budimeksu, który chce zatrudnić 1,1 tys. osób do końca 2019 r. roku i oferuje za pomoc w rekrutacji do 2 tys. zł premii od osoby. – Szacujemy, że 20–25 proc. pracujących w Polsce na budowach to osoby z Ukrainy i Białorusi, bez nich branża nie byłaby sobie w stanie poradzić. Obsługa kontraktów wymaga u nas zatrudniania co roku 700–800 ludzi, bo do automatyzacji czy robotyzacji budownictwa potrzeba nam jeszcze 20 lat – mówił nam w Krynicy prezes Budimeksu Dariusz Blocher.

Paweł Wolniewicz uważa, że ratunkiem może być mocne podwyższenie stawek dla Ukraińców. Konieczne będzie też sięgnięcie po inne nacje. – Realna alternatywa to ciepłe otwarcie się na pracowników z Białorusi – mówi Krzysztof Inglot.

– Nie tylko na pracowników z Białorusi czy Gruzji, ale też Indii, Nepalu czy Bangladeszu. Niestety na razie muszą czekać na pozwolenie na pracę nawet trzy miesiące – wtóruje mu Paweł Wolniewicz.

https://www.rp.pl/Biznes/310289935-Zly-sen-polskich-pracodawcow-Widmo-odplywu-Ukraincow.html

#polska #ciekawostki #pracbaza #ekonomia #januszebiznesu #gospodarka #januszebiznesu #ukraina

Sporo mirków spod tagów #antykapitalizm #partiarazem czy #razem sugeruje, że 75% (czy inny podobnie wysoki) próg podatkowy dla najlepiej zarabiających osób fizycznych może mieć dobry wpływ na gospodarkę. Takie opodatkowanie miałoby wymuszać inwestowanie tych pieniędzy zamiast bezproduktywnego trzymania ich na kontach bankowych.

Postaram się wytłumaczyć czemu to bzdura.

Kapitał tak jak każdy inny towar ma swoją cenę. W tym przypadku jest to stopa procentowa jaką obarczani są kredytobiorcy przez pożyczkodawców. „Cena pieniądza” jest bezpośrednio zależna od rezerw finansowych jakie posiadają w danym momencie banki w stosunku do popytu na kredyt. Im więcej dany bank ma zgromadzonych oszczędności tym niższe będzie oprocentowanie na kredyt.

Młode i rozwijające się przedsiębiorstwa potrzebują kredytów na rozwój. Z reguły próbują oszacować rentowność inwestycji mierząc stopę zwrotu i odnosząc ją do warunków zaciągniętego kredytu. Tak więc jeśli szacunkowa stopa zwrotu wynosi 10%, a koszta kredytu to 12% to inwestycja nie ma racji bytu. Natomiast jeśli cena kredytu spadnie do 7%, inwestycja staje się opłacalna. A przedsiębiorstwo i wraz z nim cała gospodarka się rozwija.

I tu dochodzimy do sedna: duża ilość gotówki na kontach trzymany przez najlepiej zarabiających podwyższa stosunek oszczędności do PKB, obniża tzw naturalną stopę procentową i w rezultacie ułatwia uzyskanie kredytu na rozwój gospodarczy. Jest to więc jak najbardziej dobre zjawisko. Wschodzące gospodarki takie jak Korea Południowa czy Chiny zaczynały naprawę swoich ekonomii od naprawy systemu bankowego i dbania o wysoki poziom oszczędności pozwalający przedsiębiorstwom zaciągać nisko oprocentowane pożyczki na rozwój.

Pozdrawiam,
Andrian

#neuropa #4konserwy #ekonomia #bankowosc #finanse